Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie w kinie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie w kinie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 kwietnia 2012

Nie w kinie: Chcemy być nowocześni!

I kiedyś pewnie byliśmy. Ale jak to z talentami bywa, że większość się marnuje. Takoż i było z polskim designem.

Mowa o wystawie Chcemy być nowocześni w Muzeum Miasta Gdyni. Na sztuce znam się raczej słabo, wiem za to co mi się podoba a co nie. I tutaj podobało mi się bardzo, trzeba przyznać. Pierwszy raz miałam okazję i niewątpliwą przyjemność, odwiedzić gdyńskie muzeum. W Gdyni bywam rzadko, bo to przecież drugi koniec trójmiasta, po cóż miałabym...? No właśnie! Po kulturę. I po kawę. Bo, przepraszam bardzo, ale Gdańsk to pod tym względem jakiś trzeci albo i dziesiąty świat. Kawa u nas ci droga i wybór jakiś marny, Starbucks albo inne kawowe nieba, czyli jak wydać na kawę tyle co na obiad. Smaczna i tania jest na dworcu we Wrzeszczu,  jak najbardziej polecam, ale to nadal mało. Z sentymentem ogromnym wspominam W Biegu Cafe na Długiej, bo tam i tanio i smacznie i zniżki studenckie i obsługa miła. Ale już nie ma, a szkoda! A co poza kawą? A chociażby taki teatr. Mamy - mamy. I co? Raczej nudno, mało odkrywczo i ciągle tak samo. Żeby nie było - na teatrze też się nie znam specjalnie, ale widzę co dzieje się w Gdyni a co u nas. I jednak mi smutno. No i to muzeum... Na porównania z gdańskim Muzeum Narodowym nawet nie będę się siliła, bo aż przykro. Cieszmy się za to z sukcesów sąsiada - Gdynia ma muzeum z tzw. prawdziwego zdarzenia (co to w ogóle za określenie jest?)! I światła dużo i widok jaki!